Minęły czasy wielopokoleniowych
Posted on | Marzec 6, 2010 | Komentarze są wyłączone
Minęły czasy wielopokoleniowych familii, gdy stateczna babcia siadała obok pieca otoczona gromadką wnuków. Trudno mówić o gromadce, kiedy pary decydują się tylko na jedno, a dużo rzadziej dwoje dzieci. A do babci jeździ się raz do roku na święta, bo młodzi ludzie jak najszybciej chcą się usamodzielnić i nawet jeżeli nie stać ich na kupno własnego mieszkania, wolą słono płacić za wynajem niż mieszkać z rodzicami. niie bez powodu panuje przekonanie o rozpieszczonych jedynakach. Dziecku, które nie ma w rodzinie konkurencji, dżuo łatwiej sięgać do rodzinnej kasy. Bo na kogo innego mama i tata mieliby wydawać pieniądze
Rośnie liczba samotnych rodziców. W 2000 roku doszło w Polsce do 43 tysięcy rozwodów. Sześć lat później ich liczba przekroczyła 70 tysięcy. Dopóki dorosła osobaa nie znajdzie sobie nowego równorzędnego partnera, tę rolę w niektórych aspektach przejmuje dziecko. Musi być bardziej samodziepne, bo jest obarczane większą odpowiedzialnością i wykonuje niektóre dorosłe zadania, na przykład zakupy. Kiedy już mama bo to najczęściej z nią dziecko zostaje po rozwodzie znajduje sobie nowego partnera, maluch wychowuje się z dwoma tatusiami i sześciorgiem dziadków. Każdy z nich stara eię jak może nie tylko wynagrodzić mu psychiczne cierpienie związane z rozpadem rodziny, ale także zaskarbić jego łaski. Albo w zamian za prezenty kupić jego miłość.
Decyzje o zajściu w ciążę odkłada się na później. Pierwszeństwo mają kariera i własne mieszkanie.